keto bułki

Keto bułki

Keto bułki podejście „naste” ;). Już próbowałam przygotować bułki na bazie białego sera, czy siemienia i przyznam się, że teraz żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia tym pokracznym tworom, które wyjęłam z piekarnika. Tym razem eksperyment się udał i jestem bardzo z niego zadowolona.

Bułeczki wyszły smaczne, wczoraj pożarłam kilka z jajkiem na miękko (mniam!).

Ponieważ szukałam jakichś podstaw do przepisu i w większości przypadków, do wypieków dodawana jest babka płesznik, postanowiłam ją kupić i wypróbować. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że nie miałam jak jej zmielić, bo młynek zajęty (przez kminek, którego nie znoszę), a blender nie dał rady takim drobnym ziarenkom. Pozostało mi babkę dodać w całości 🙂

 

Dlatego jeśli macie możliwość zmielenia siemienia lnianego oraz babki to zróbcie to koniecznie :).

Keto bułki nafaszerowane błonnikiem – smacznego!

 

Keto bułki – składniki:

  • 100 g mąki migdałowej (u mnie standardowo z Lidla)
  • 50 g mielonego siemienia lnianego
  • 40 g babki płesznik zmielonej
  • 2 łyżki (10-12 g) lnu złotego mielonego (z Biedronki) – opcjonalnie
  • 4 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki octu jabłkowego
  • 1 łyżeczka soli

 

Keto bułki – wykonanie:

  • Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
  • Mąkę migdałową, zmielone siemię lniane oraz babkę płesznik mieszamy w misce. Dodajemy proszek do pieczenia i doprawiamy solą, i znowu mieszamy.
  • Wlewamy ocet jabłkowy, wbijamy jajka i dokładnie wszystko mieszamy do połączenia składników.
  • Jeśli mieliście zmieloną babkę i konsystencja ciasta jest zwarta i lepka to możecie już formować bułki, jeśli natomiast tak jak ja dodaliście babkę w całości, albo ciasto jest luźne to dodatkowo wsypujemy dwie łyżki gotowego zmielonego lnu złocistego i mieszamy (i wtedy po kilku minutach konsystencja naszego ciasta powinna zrobić się zwarta).
  • Z ciasta formujemy bułki (ja zrobiłam podłużne, ale można zrobić np. paluchy do hot-doga lub zwykłe okrągłe). Ponieważ ciasto będzie się kleiło do rąk, możemy zwilżyć dłonie wodą dla łatwiejszego formowania bułeczek. Pieczywo układamy na blasze, wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika na 15 minut.
  • Bułki odrobinę urosną w piekarniku.

keto bułki

Keto bułki (całość) – BTW :

Kcal: 1202 Białko: 62 g Tłuszcz: 100 g Węglowodany: 38 g Błonnik: 26,5 g Węglowodany netto: 11 g

19 thoughts on “Keto bułki

  1. Anonim napisał(a):

    Czyli rozumiem, że w ziarenkach będzie ok. 1 ww netto??? To na 100% lepiej kupić ziarenka i mielić samemu…
    Ps. Dzisiaj bułki równie dobre ale jeszcze bardziej „suche”, słuszna porcja masełka załatwiła sprawę, ale masz może pomysł dlaczego tak jest? Dzięki

  2. Ania napisał(a):

    Kupny ma więcej węgli, bo ziarenka to praktycznie sam błonnik. Na 100 g nasion mamy 28.88 wegli, z czego błonnik stanowi aż 27,3 g :). W tym kupnym, już zmielonym, jest ok 4 g węglowodanów. A zdarza się, że mają nawet więcej – zależy od producenta.

  3. Asia napisał(a):

    No właśnie zmieliłam ziarenka siemienia te brązowe i wyszło w konsystencji dokładnie jak ten kupny złoty. Tylko ten kupny będzie miał chyba mniej węgli czy mi się wydaje??? Moje bułki wyszły naprawdę dobre… Taka mocna 5 tylko trochę za suche… Następnym razem planuję dodać skwareczki…

  4. Anonim napisał(a):

    Aniu mam jeszcze pytanie, czy mielone siemię lniane a len złoty mielony to nie jest to samo?

  5. Ania napisał(a):

    Mielonych nie kupisz niestety. Ciężko jest je zmielić. Blender nie da rady, nie wiem jak młynek do kawy. U mnie były w całości i wyszło 🙂

  6. Gabriela napisał(a):

    Aniu nigdzie nie mogę znaleźć mielonych nasion babki..są tylko mielone łuski 🙁 znasz może jakiś sklep , który posiada ją w sprzedaży ?

  7. Ania napisał(a):

    Niestety, bułki nie rosną tak jaki drożdżowe. Odrobinę, ale to minimalnie napecznieja. Trzeba od razu uformować z nich taka bułkę jaka ma wyjść, okrągłą albo jajowatą.
    Ja robiłam małe. Taka 1/3 sklepowego palucha. Wyszło mi 7 albo 8.

  8. Basia51 napisał(a):

    Ile tych bułęk powinno wyjść z podanego przepisu? Czy robić je większe czy raczej małe? Mi wyszło 7, nie urosły nic a nic i są płaski prawei jak placji, bo nie wiedziałam jak mają wyglądać. Za to ciasto wyszło zwarte.

  9. Ania napisał(a):

    Ha! Leży na dolnych półkach tam gdzie rzeczy do pieczenia ciast. Też się jej na początku naszukalam.

  10. candyfloss22 napisał(a):

    Kochana gdzie w lidlu leży maka migdałowa??chodzę tam codzienne i nigdy nie widziałam czy to jakaś limitowanka?owszem widziałam gryczaną,owsianą….

  11. Ania napisał(a):

    @dzi Ok, masz do tego prawo, nie sprzeczam się i nie dyskutuję, bo jak pisałam są mądrzejsi ode mnie :). Przy okazji Twojego wpisu i różnych opinii/artykułów poprosiłam dietetyka o opinię na ten temat, na razie uzyskałam bardzo krótką informację, że „kwasy tłuszczowe zawarte w tych produktach ulegają pewnym zmianom, ale podobnie jak ze wszystkim jest to zawsze kwestią zdrowego rozsądku”. I jak tak do tego również podchodzę.

  12. Ania napisał(a):

    Hej, pierwsze słyszę o tym że omega w siemieniu jest niestabilna. Wręcz przeciwnie 🙂
    Ja siemię mielę przed przygotowaniem posiłku, a jeśli mam go więcej to przechowuje w woreczku strunowym, w ciemnym miejscu, ale niezbyt długo.
    Polecam pierwszy lepszy artykuł z sieci: http://www.vegestrefa.pl/1347/ziarnko-do-ziarnka-aby-zyskac-zdrowie-w-czym-tkwi-moc-siemienia-lnianego/
    Czytałam, że tłuszczom pod postacią mąki też naniewiele się dzieje podczas obróbki termicznej.
    Nie jestem wykształcona w tym kierunku, więc bazuje na dostępnych artykułach pisanych przez mądrzejszych ode mnie w tych kwestiach ludzi.
    Olej kokosowy też podobno kiedyś podnosił cholesterol 😉

    W kwestii mąki kokosowej: z chęcią bym poznała jakąś naprawdę dobrą.
    Pozdrawiam.

  13. dzi napisał(a):

    Ale czy na pewno dobrym pomysłem jest dawanie mąki migdałowej i lnu?? Co do mąki lepsza była by kokosowa. Przecież w lnie i migdałach mamy dużo Omegi 3 i 6 która jest niestabilna termicznie i nie powinno się ich podgrzewać. Dlatego przecież nikt nie smaży na oleju lnianym czy Budwigowym.

  14. Ania napisał(a):

    Myślę, że da radę ale to musi być naprawdę zwarte ciasto. Dlatego ja dałam kupny len mielony bo ten mielony w domu nie scisnie tak ciasta.
    Proponuję podwoić mąkę lniana i jednak spróbować najpierw upiec tylko mała kulkę i zobaczyć czy się nie rozplynie.

  15. Baranka napisał(a):

    Czy nasiona babki są niezbędne? Czy dałoby się je zastąpić większą ilością siemienia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.